Zapiekanka prawie-pasterska

Bardzo lubię klasyczną zapiekankę pasterską. Jednak sezon bikini się zbliża, więc rozkoszowanie się maślanym ziemniaczanym purée zostawię sobie na jesień. A z okazji pięknej nadmorskiej wiosny coś lżejszego.  :)

WP_20150423_007 3

Składniki (dwie duże porcje):

  • ok. 200 g mielonego mięsa z indyka (lub kurczaka, oczywiście)
  • cebula
  • 2-3 łyżki: groszku, kukurydzy, pokrojonej marchewki
  • kilka pomidorów, sparzonych (lub pomidory w puszce)
  • pól małego kalafiora
  • natka pietruszki
  • sól, chilli/pieprz

Komentarz: proporcję składników można dowolnie modyfikować lub część nawet pominąć

WP_20150423_008 2

1. Kalafiora kroimy i gotujemy w osolonej wodzie do miękkości. Odcedzamy i rozgniatamy z posiekaną natką pietruszki. Ewentualnie doprawiamy solą, pieprzem.

2. Mięso smażymy z cebulą i chilli lub pieprzem. Dodajemy warzywa i pokrojone pomidory. Dusimy aż powstanie gęsty sos. Dodajemy natkę i doprawiamy wg uznania.

3. Do foremek lub na blaszce wykładamy sos mięsno-warzywny a na to warstwę kalafiorowego purée. Można posypać również serem, np mozarella. Zapiekamy w 180°C przez kilkanaście minut.

Komentarz: danie bardzo dobrze przechowuje się w lodówce, więc można je zrobić np. dzień wcześniej, a zapiec dopiero przed zjedzeniem.

WP_20150423_006 2

 

Opublikowano .Wszystkie przepisy., Dla mięsożerców, Na obiad | Otagowano , , , , | Skomentuj

Razowo-białkowe babeczki z malinami

Tak, dokładnie, dzisiaj kolejny przepis na odchudzone słodkości. A konkretnie w postaci białkowych babeczek, ze słodziutką malinką w środku…

Pomysł na ten przepis chodził ze mną od dawna, ale jakoś nie miałam kiedy się za niego zabrać (a w nocy to nie bardzo…). Dzisiaj nastąpił jednak cud nad Bałtykiem i nie musiałam iść na uczelnię. Oczywiście powinnam się uczyć. Czegoś. Czegokolwiek. Ale jak wszyscy, którzy mnie znają wiedzą, piękna pogoda i przymus nauki uwalniają we mnie energię do gotowania. Stąd babeczki.

WP_20150422_028 2

Składniki (na 8 babeczek):

  • 60 g mąki pszennej razowej
  • 20 g odżywki białkowej (u mnie waniliowa)
  • 200 ml mleka (u mnie 0,5%)
  • 2 jajka
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1-2 łyżeczki słodzika w płynie
  • 8 mrożonych malin

Komentarz: zamiast malin można użyć każdych innych owoców, mrożonych lub świeżych. Można również dodać kawałki czekolady, orzechy, suszone owoce, cynamon, kakao… Sky is the limit! :)

Piekarnik nastawiamy do 180 °C. Formę do muffinek wykładamy papilotkami (można próbować bez, ale jak widać w przepisie nie ma tłuszczu, więc mogą przywierać – w wersji bez papilotek wysmarowujemy formę masłem lub olejem kokosowym). Wszystkie składniki oprócz malin dokładnie mieszamy na gładką, gęstą masę. Do każdej papilotki wkładamy łyżkę ciasta, a w środek wbijamy malinę. Pieczemy około 20 minut.

1 babeczka ma ok.60 kcal, 4 g białka, 6,5 g węglowodanów i 2 g tłuszczu. Nie tak źle.

WP_20150422_027 2

Powiedzieć można o nich wiele rzeczy. Pierwsze co mi się nasuwa na myśl to, że są uroczo brzydkie. No cóż, ze zdrowymi wypiekami jest zawsze trochę niepewności. Czy urosną? Czy nie popękają? Czy nie będzie zakalca? Urosły i nie mają zakalca, ale trochę popękały. Cóż, nie można mieć wszystkiego :)

 

 

Opublikowano .Wszystkie przepisy., Dla studentów - szybko i tanio, Na śniadanie, Na słodko, Przekąski | Otagowano , , , , | Skomentuj

Moje Ulubione: Guacamole

Dzisiaj szybko o jednej z moich ulubionych rzeczy. Guacamole, czyli meksykańskiej salsie ze smaczliwki, zwanej także awokado.

WP_20150329_002 2

Składniki:

  • 1 duże dojrzałe awokado
  • sok z połowy cytryny
  • mała cebula
  • chilli (świeże lub suszone)
  • mały pomidor
  • sól

Awokado rozgniatamy na pastę z sokiem z cytryny i solą. Dodajemy posiekaną cebulę i drobno pokrojonego pomidora. Świeże chilli bardzo drobno siekamy i dodajemy. Suszonego nie siekamy :P Mieszamy, ewentualnie dosalamy. W oryginalnych przepisach dodaje się świeżej kolendry. Ja wolę posypać świeżą dymką lub szczypiorkiem.

Cytryna zapobiega ściemnieniu awokado, ale ja dla pewności zawsze zostawiam w guacamole pestkę :)

WP_20150329_003 2

Takie pyszności idealnie pasują do tortilli, nachosów czy innych chipsów. Mi osobiście pasują do wszystkiego – marchewek, krakersów, kanapek. Szczególnie polecam do trzech rzeczy: frytek (najlepiej domowych, pieczonych), hamburgerów (oczywiście, że najlepiej domowych) i kanapek z jajkiem sadzonym.

O magicznych właściwościach awokado pisać nie będę. Odwołuję do Internetów. Powiem tylko, że są magiczne :D

 

Opublikowano .Wszystkie przepisy., Dla studentów - szybko i tanio, Na śniadanie, Przekąski | Otagowano , , , , | Skomentuj

Jaglana tarta pomidorowa

Przeglądając ostatnio Internety trafiłam na przepis na tartę jaglaną z kurczakiem, fetą i pomidorami. W swojej wielkiej mądrości, oczywiście, przepis zgubiłam i już odnaleźć nie mogłam. Pomysł jednak w głowie został i po prostu musiałam to zrobić.

WP_20150327_003 2

Składniki:

  • 100 g kaszy jaglanej
  • 2 jajka
  • garść płatków owsianych
  • 2-3 łyżki otrębów pszennych
  • 250 g mielonej piersi z indyka
  • puszka pomidorów
  • marchewka
  • kawałek pora
  • 2-3 ząbki czosnku
  • sól, pieprz, chilli, zioła (pietruszka, bazylia, majeranek, oregano…)
  • serek wiejski
  • 2 łyżki oliwy z oliwek

1. Kaszę jaglaną gotujemy w wodzie w proporcji 1:2. Czekamy aż lekko ostygnie, wbijamy jajka i płatki owsiane i blendujemy. Formę na tartę smarujemy lekko oliwą z oliwek, obsypujemy otrębami (tak jak bułką tartą), wylewamy masę jaglaną i pieczemy w 180°C przez ok. 20 minut (aż będzie zwarte i lekko zarumienione).

2. Pora i czosnek drobno kroimy, podsmażamy na łyżce oliwy. Dodajemy mięso z indyka, sól, chilli i pieprz i smażymy, aż mięso przestanie być surowe. Marchewkę trzemy na tarce i dorzucamy na patelnię. Wrzucamy pomidory, doprawiamy i dusimy aż pomidory się rozpadną i masa będzie gęsta.

3. Pomidorową masę wylewamy na upieczony spód jaglany. Na wierzchu wykładamy „placki” z serka wiejskiego i pieczemy ok. 30 minut.

WP_20150327_005 2

Tartę polecam podać z lekką sałatką – mieszanka różnych sałat, warzywa, winegret :)

Opublikowano .Wszystkie przepisy., Na kolację, Na obiad | Otagowano , , , | Skomentuj

Bardzo zdrowe ciasteczka owsiano-kokosowe

Fantastyczny dzień. Na obiad grzybowe risotto z truflami, w lodówce chłodzi się wino, a na uczelni pojawiać się nie musiałam. Tylko dwie rzeczy mogłyby sprawić, żeby był jeszcze lepszy: słońce i deser. Na pogodę wpływu nie mam, ale nad słodyczami w swojej kuchni jestem w stanie zapanować. Tak powstał nowy przepis na owsiane ciastka. Trochę inne w smaku niż poprzednie, równie zdrowe i kokosowe :)

WP_20150311_005 2

Składniki:

  • 100 g płatków owsianych
  • 1 dojrzał banan
  • 1 jajko
  • łyżka wiórków kokosowych
  • 4 kostki gorzkiej czekolady, posiekane
  • garść posiekanych orzechów (u mnie migdał, arachidowe i nerkowce)
  • po łyżce rodzynek i suszonej żurawiny

WP_20150311_007 2

Banana rozgniatamy na papkę, roztrzepujemy z jajkiem. Dodajemy wszystkie składniki, mieszamy. Piekarnik na 180° C. Na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia formujemy placuszki (nie za grube) – u mnie zazwyczaj wychodzi ich 11-12. Pieczemy ok. 10-15 minut. Jeżeli chcemy, żeby były mocno chrupiące – studzimy w wyłączonym piekarniku z uchylonymi drzwiami. Jeśli woli miękkie – wyjmujemy i studzimy na blacie :)

WP_20150311_001 3

 

WP_20150311_006 2

 

Opublikowano .Wszystkie przepisy., Dla studentów - szybko i tanio, Na śniadanie, Na słodko, Przekąski | Otagowano , , , , | 1 komentarz

Bananowo-fasolowe babeczki czekoladowe! (bez mąki)

Jaki musi być banan, żebym go zjadła? W czekoladzie!

WP_20150202_007 (3)

Banan nigdy nie był moim ulubionym owocem. Dobra, skłamałam. Nienawidziłam bananów. Smaku, konsystencji, zapachu, tych brązowych plamek… Wszystkiego. Mój tata odczucia ma podobne. Do tego stopnia, że będąc na wakacjach w różnych egzotycznych miejscach obfitujących w przeróżne rodzaje bananów nigdy ich nie jedliśmy. Co więcej, na jedzących patrzyliśmy z obrzydzeniem. I odsuwaliśmy się. Bo śmierdziało bananem.

Teraz banany już jem, choć zachwytów dalej nie ma. Odkryłam jednak już dawno, że świetnie nadają się do pieczenia. Żadne to właściwie odkrycie ani rewolucja spożywcza, niemniej jednak pomysł banana zamiast tłuszczu dalej mnie ekscytuje i motywuje do rozwijania tematu. Fasola w wypiekach to też żadne odkrycie, kiedyś z resztą bardzo modne w kulinarnej blogosferze. Ale połączenie banana i fasoli? W babeczce? Czekoladowej???

WP_20150202_011 (2)

 

Składniki (9 małych babeczek):

  • puszka czerwonej fasoli (odsączonej i opłukanej)
  • banan
  • 2 jajka
  • 4-5 łyżek kakao
  • ok. 2 łyżki słodzidła (słodzik w płynie, miód, cukier…do smaku generalnie)
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta sody oczyszczonej (taki powiedzmy czubek łyżeczki?)
  • 2-3 krople ekstraktu waniliowego (nieobowiązkowe)

Piekarnik rozgrzewamy do 190°C. Wszystkie składniki dokładnie blendujemy na gładko. Masą wypełniamy foremki do muffinek lub papilotki do ok. 3/4 wysokości. Pieczemy 25-30 minut (suchy patyczek).

Także widać, że przepis prosty, a nakładu pracy tyle co trzymanie blendera. I jedzenie. Bo babeczki są pyszne, wilgotne i czekoladowe z lekkim posmakiem banana. I nikt nie domyśli się, że są z fasoli.

WP_20150202_006 2

Opublikowano .Wszystkie przepisy., Dla studentów - szybko i tanio, Na śniadanie, Na słodko, Przekąski | Otagowano , , , , | Skomentuj

Ultra-zdrowy domowy chleb z ziarnami (bez mąki)

W ramach przerwy w nauce nowy wpis. Przepis na bardzo zdrowy, sycący i przede wszystkim bezmączny (!) chleb. Dużo ziaren, dużo błonnika i białko, czyli samo zdrowie. Moja mama taki robi i nam też się zachciało. Jednak pytając ją o przepis dostałam odpowiedź: „no tak na oko, wiesz, zależy co mam i jak mi się sypnie…”. Także przepis został stworzony przeze mnie na podstawie jej bardzo niedokładnych wskazówek : ) (pozdrawiam mamę :) )

WP_20150118_005 2

Składniki (standardowa keksówka):

  • 300 g płatków owsianych
  • ok. 20 g zarodków pszennych
  • ok. 20 g otrębów pszennych
  • 50 g pestek dyni (+ do posypania)
  • 50 g pestek niesolonych słonecznika (+ do posypania)
  • 2-3 łyżeczki soli (dość dużo, ale duży chlebek)
  • łyżeczka ziaren kminku
  • 250 g chudego twarogu
  • 3 białka
  • 4 jajka
  • trochę wody (a ile to zaraz powiem : ) )
  • łyżka mleka (do posmarowania)

WP_20150118_001 2

Wszystko razem dokładnie mieszamy. Jeżeli masa od razu będzie dość „zbita” i wilgotna nie dodajemy wody. Jeżeli będzie się „sypać” – woda. Raczej ciepła, nie gorąca. Dodajemy stopniowo, aż będzie można z niej mniej więcej coś uformować. Odstawiamy na jakiś czas (ja w tym czasie poszłam po zakupy, więc była to ok. godzina).  Jak widać mój przepis ma podane ilości składników, ale dalej już  nie jest taki precyzyjny. A to dlatego, że ten „chleb” naprawdę robi się na „oko”. Dlatego ilość wody nie jest tu aż tak istotna, w czasie odpoczywania płatki wciągną co mogą : )

Masę wkładamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Dociskamy, wyrównujemy, wierzch smarujemy odrobiną mleka i posypujemy ziarnami (zamiast słonecznika i dyni może być mak, sezam, czarnuszka, gruba sól, kminek…). Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180°C na około 40 minut (do „suchego patyczka” i zrumienienia). Czas zależny będzie od grubości chlebka, a więc formy, w której pieczemy. W przypadku braku keksówki bardzo dobrze nadaję się naczynie żaroodporne.

WP_20150118_007 1

Opublikowano .Wszystkie przepisy., Na kolację, Na śniadanie, Przekąski | Otagowano , , | 4 komentarzy

Pizza razowa z mozzarella i szynka schwarzwaldzką. A na to jeszcze rukola…

Taka nasza wczorajsza mała rozpusta. Chrupiący razowy spód. Ciągnąca się mozzarella. Słona, wędzona szynka. A na to mnóstwo rukoli skropionej delikatnym winegretem. Obiad idealny. Tylko jak zwykle… za mało : )

WP_20141129_003 1

Składniki:

Na ciasto:

  • 150 g mąki pełnoziarnistej
  • garść płatków owsianych
  • 1 opakowanie suszonych drożdzy
  • pół szklanki ciepłej wody
  • łyżka oliwy z oliwek
  • szczypta soli

Na sos:

  • łyżka oliwy z oliwek
  • 3 ząbki czosnku
  • 2-3 gałązki świeżej bazylii
  • ok. 200 ml przecieru pomidorowego (lub zmiksowanych pomidorów)
  • sól, chilli

Dodatki:

  • kulka mozzarelli
  • 4-5 plastrów szynki schwarzwaldzkiej
  • kilka plasterków pomidora
  • kilka łyżeczek pesto
  • duża miska rukoli
  • winegret (łyżeczka miodu+łyżeczka musztardy+sól+2 łyżeczki octu z białego wina+łyżeczka oliwy z oliwek+2 łyżeczki zimnej wody = mocno mieszamy, ew. doprawiamy)

1. Składniki na ciasto zagniatamy i dajemy mu trochę odpocząć. Uwaga. Ciasto z mąki razowej nie rośnie tak jak ze zwykłej. Ale dzięki temu jest też bardziej chrupiące, co akurat dla mnie jest zaletą : )

2. Czas na sos. Na oliwie podsmażamy posiekany czosnek, gałązki bazylii i suszone chilli. Dolewamy przecieru pomidorowego, solimy i chwilę zagotowujemy. Zostawiamy do ostygnięcia.

3. Ciasto rozciągamy na blaszce pokrytej papierem do pieczenia i posmarowanym odrobiną oliwy z oliwek. Smarujemy sosem. Rozrzucamy porwaną mozzarelle, pokrojoną szynkę i kawałeczki pomidorów. W kilku miejscach dajemy po kropli pesto. Pieczemy w 250°C, aż ser będzie lekko brązowieć a ciasto będzie chrupiące.

Podajemy z wielką garścią rukoli wymieszanej z winegretem.

WP_20141129_004 3

 

Opublikowano .Wszystkie przepisy., Na kolację, Na obiad, Przekąski | Otagowano , , , | Skomentuj

Bruschetta – pomidory, pesto i dużo bazylii…

Zastanawiając się jak zacząć ten wpis spytałam o to moją przyjaciółkę Martę. „Napisz, że jest pyszna” - taką dostałam zupełnie nieprzydatną poradę : ) Pozdrawiam Martę, ale jednak postaram się napisać coś więcej : )

Bruschetta to jedna z moich ulubionych potraw, w dziale przekąsek na pierwszym miejscu. Świeża bazylia, pokrojone pomidory, odrobina ostrości czosnku i ten skoncentrowany smak bazyliowego pesto…A to wszystko na chrupiącej grzance… Jeszcze wiórki parmezanu a wszystkie moje nałogi spotkałyby się w jednym daniu. Dzisiaj wprawdzie bez niego, ale i tak jest to moja idealna wersja bruschetty…

IMAG0744

Składniki:

  • ciabatta, bagietka, chleb włoski..
  • 4-5 pomidorów
  • duża garść świeżej bazylii
  • ząbek czosnku
  • pesto alla genovese
  • oliwa z oliwek
  • sól, pieprz, kilka kropel soku z cytryny

IMAG0740 2

Pomidory parzymy, aby zdjąć skórkę. Niektórzy tego nie robią, ale moim zdaniem tak jest lepiej. Pieczywo kroimy na kromki, układamy na blasze do pieczenia, smarujemy oliwą z oliwek i pieczemy w 180° przez kilka minut (aż będą chrupiące, ale nie spalone). W tym czasie pomidory kroimy w drobną kostkę, siekamy bazylię, rozcieramy ząbek czosnku. Mieszamy wszystko razem z kilkoma łyżeczkami oliwy  z oliwek, odrobiną soku z cytryny, solą i pieprzem. Grzanki po upieczeniu smarujemy pesto, na którym układamy porządną porcję pomidorów z bazylią. Jeżeli macie w domu parmezan – koniecznie (!) posypcie odrobinę na wierzch.

Instasize(3) 1

 

 

Opublikowano .Wszystkie przepisy., Dla studentów - szybko i tanio, Na kolację, Na śniadanie, Przekąski | Otagowano , , , | 1 komentarz

Bigos – tak bardzo tani, tak bardzo…dietetyczny ?

A owszem. Dietetyczny. I nikt mi teraz nie wierzy…

Bo tradycyjny bigos, rzeczywiście, dietetyczny nie jest. Ani trochę. W każdym domu wprawdzie inny, ale zawsze z jakimiś tłustymi kąskami – kiełbasą, boczkiem, słoniną, żeberkami… Ile bigosów jadłam w życiu tyle też słyszałam jego składników. Za to dzisiaj po mojemu. A ja lubię bigos kwaśny, pełen grzybów i…dietetyczny.

WP_20141117_006 3

Składniki (na bardzo dużą porcję):

  • 1 kg kapusty kiszonej
  • 500 g piersi z kurczaka
  • większy kawałek wędzonej  piersi z kurczaka (czy innego wędzonego kawałka kurczaczka, dzisiaj nawet w mięsnym spotkałam kiełbasę z piersi…kupiłam…pycha)
  • 2-3 marchewki
  • 2-3 cebule
  • duża garść suszonych grzybów
  • słoiczek koncentratu pomidorowego
  • sól, pieprz, kilka liści laurowych
  • ok. 2 łyżeczki kminku (opcjonalne, ale…)
  • woda

Dodatki opcjonalne: suszone śliwki, czerwone wino, tłuste kawałeczki mięsa (mniej dietetycznie), pieczarki, przeróżne warzywa korzeniowe 

WP_20141117_005 3

1. Grzyby zalewamy wrzątkiem. Cebulę kroimy w piórka, marchewkę w co chcemy. Kurczaka (surowego i wędzonego) w kostkę. Kapustę opłukujemy pod wodą, żeby trochę złagodzić smak i siekamy. Generalnie całe krojenie jest bardzo dowolne.

2. W dużym garnku podsmażamy cebulę i surowe mięso. Dorzucamy wędzoną pierś, grzyby (razem z tym grzybowym płynem, w którym się moczyły), kapustę, liście laurowe (3-4), trochę pieprzu, soli, kminek. Zalewamy wodą tak by przykryła kapustę, dorzucamy koncentrat pomidorowy. Mieszamy i gotujemy pod przykryciem przez 2-3 godziny na małym ogniu, co jakiś czas mieszając, żeby się nie przypaliło.

No ale po co ten kminek? 

Nasiona wykorzystywane są najczęściej jako przyprawa, ale również w medycynie ludowej. Znajdziemy tam sole mineralne, flawonoidy, kumaryny… Jasne, nikt nic z tego nie rozumie, a to nawet nie takie ciekawe. Co każdy powinien wiedzieć, to to, że jest zdrowy i powinien być dodawany do potraw, które obciążają nasz żołądek, ponieważ wspomaga trawienie. A kapusta, kiszona czy nie, nasz żołądek trochę obciąża, co jednak nie znaczy, że powinniśmy jej sobie odmawiać, szczególnie tej kiszonej, która jest niskokaloryczna, sycąca i dostarcza nam dużo witamin przydatnych przy takiej pogodzie. Dlatego: jemy kapustę, dodajemy do niej kminek. I wtedy jest ultra-zdrowo. (A wszystkim maruderom, którzy kminku nie lubią chcę obiecać, że przy takiej ilości kapusty nie będzie go czuć)

WP_20141117_008 1

Myślę, że jest to dobry czas na wypróbowywanie bigosów. A może ktoś się do niego przekona i zaserwuje taki na święta?

 

 

Opublikowano .Wszystkie przepisy., Dla studentów - szybko i tanio, Na obiad | Otagowano , , , , | Skomentuj