Pieczone roladki z pesto w pomidorach

No i znowu mnie nie było. Okropna ze mnie osoba/kucharz/bloger/student (*niepotrzebne skreślić). Nie miałam czasu, potem pomysłów, a potem aparatu. Więc przepisów nie było, zdjęć nie było i mnie nie było, a to po części za sprawą moich kochanych studiów. Ponieważ z przykrością ostatnio odkryłam, że pomimo mojej wielkiej wiary praca inżynierska sama się nie napisze, więc napisać muszę ją ja. Jednak na niedzielny wieczór, a nawet noc podzielę się, tak na prędkości, prostym przepisem na obiad, który ostatnio stał się jednym z moich ulubionych. Nie wymaga praktycznie żadnych umiejętności kulinarnych, ma zaledwie kilka składników, jest źródłem białka i zdrowych tłuszczy, a do tego, co najważniejsze, jest pyszny : ) Jedząc to od razu czuję się zdrowsza, chudsza i bardzo włoska : )

WP_20141021_003 2

Składniki (na 6 roladek):

  • 3 piersi z kurczaka/ sznycle z indyka
  • pesto alla genovese, dużo pesto – najlepiej domowe, ale przepis wychodzi pyszny z kupionym, trzeba tylko użyć swojego ulubionego
  • 3 pomidory
  • kilka listków świeżej bazylii
  • sól
  • łyżeczka oliwy z oliwek

Piekarnik nagrzewamy do 180°C. Naczynie żaroodporne wysmarowujemy łyżeczką oliwy z oliwek (tak, wystarczy łyżeczka, nawet pół). Każdą z piersi przekrawamy wzdłuż na pół i rozbijamy, tak aby powstały nam cienkie sznycle. Solimy z obu stron. Jedną stronę obficie smarujemy ulubionym pesto, zwijamy w roladki i układamy w naczyniu do zapiekania zamknięciem do dołu. Dobrze by było jeśli roladki będą ułożone dość ciasno, ale nie jest to konieczne. Pomidory kroimy na kawałki (tak z grubsza, kształt obojętny, kawałki nie za małe), odrobinę solimy i układamy wokół roladek, posypujemy kilkoma listkami bazylii, zakrywamy folią aluminiową i pieczemy ok. 40 minut, na ostatnie 10 minut zdejmujemy folię.

WP_20141021_002 1

Po upieczeniu wokół mięsa powstaje pyszny bazyliowy sos z miękkimi kawałkami pomidorów… Dla mnie nie ma nic lepszego, ale mówiąc szczerze jestem trochę uzależniona zarówno od pesto jak i pieczonych pomidorów. Zostawiam na wypróbowanie. Bo warto. Naprawdę warto…

*Jeżeli chodzi o dodatki to bardzo polecam do tego kaszę gryczaną i zwykłą mieszankę sałat z sosem vinegret. Wiem, że dla niektórych kasza brzmi dziwnie do tego dania, ale zapewniam, że polana powstałym sosem będzie fantastycznie się komponować. A do tego będzie bardzo, bardzo zdrowo.

 

Opublikowano .Wszystkie przepisy., Dla mięsożerców, Dla studentów - szybko i tanio, Na kolację, Na obiad | Otagowano , , , , , | Skomentuj

Krem podwójnie pieczarkowy

Cytując słynne zdanie z bardzo słynnego serialu : „Winter is coming.”

Nadszedł już ten czas w roku kiedy słońce za oknem próbuje nas oszukać, że jest ciepło. A tak naprawdę jest zimno. Bardzo, bardzo zimno.  A do tego zaraz zaczyna się rok akademicki a razem z nim odliczanie do obrony. Podsumowując: wszystko jest źle. A praca inżynierska jakoś sama się nie chce pisać. Nie wiem czemu.

Dlatego na rozgrzanie, poprawę humoru i żeby mieć pretekst do użycia nowej miseczki wypatrzonej z sklepie z antykami wyprodukowałam zupę. Krem pieczarkowy. Z pieczarkami.

WP_20140923_002 1

Składniki:

  • 500 g pieczarek
  • 50 g kaszy jęczmiennej
  • bulion warzywny lub drobiowy
  • sól, pieprz, tymianek/pietruszka

WP_20140923_003 3

1. Pieczarki trzeba podsmażyć. Mój sposób, żeby poszło to naprawdę szybko: rozgrzewamy patelnię z odrobiną tłuszczu (np.masła) i pieczarki rozrywamy w rękach na kawałki prosto na patelnię. Solimy i smażymy. Kilka pieczarek jednak kroimy na ładne plasterki, podsmażamy na złoto i odkładamy na bok – podamy je bezpośrednio do miseczek z zupą.

2. Do gotującego się bulionu wsypujemy kaszę i podsmażone pieczarki (oprócz tych ładnych plasterków). Ile bulionu? Proponuje na początek tyle, żeby dobrze przykryło kaszę i pieczarki. Kiedy kasza się ugotuje całą zupę blendujemy na gładki krem. I wtedy decydujemy czy gęstość nam odpowiada, jeżeli za gęste – dolewamy bulionu. Doprawiamy solą i pieprzem. Podajemy posypane ziołami, z kilkoma podsmażonymi plasterkami pieczarek i łyżką jogurtu naturalnego lub śmietany (opcjonalnie).

Wskazówka: jeśli chcemy wzbogacić smak zupy warto dodać kilka suszonych grzybów. Zalewamy je na kilka minut gorącą wodą, żeby zmiękły a potem, razem z wodą, wlewamy do gotujących się zupy (przed zblendowaniem).

WP_20140923_001 2

 

Opublikowano .Wszystkie przepisy., Dla studentów - szybko i tanio, Na kolację, Na obiad, Zupy | Otagowano , , | 1 komentarz

Najzdrowsze na świecie ciasteczka owsiane

Czy istnieje lepszy zapach niż świeżo upieczonych ciasteczek unoszący się po domu? Nawet jeśli jest to ja go nie znam. Parę dni temu moja przyjaciółka Marta w akcie sabotażu na mojej figurze przyjechała do mnie z pudełkiem własnoręcznie upieczonych ciasteczek owsianych z czekoladą. Były przepyszne, więc spytałam ją o przepis. A tam…mąka, masło…Ogarnęła mnie fala wyrzutów sumienia, lecz po chwili olśnienie: nowa życiowa misja! Muszę wymyślić super-zdrową-super-fit wersję! Challenge accepted!

WP_20140921_003 1

Składniki (u mnie na 16 ciasteczek):

  • 200 g płatków owsianych
  • 200 g banana (u mnie dwa banany, ważone po obraniu)
  • 10 g orzechów włoskich
  • 10 g dobrej gorzkiej czekolady o wysokiej zawartości kakao (u mnie 81%)
  • łyżka miodu
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 4-5 łyżek mleka

WP_20140921_007 1

 

1. Nagrzewamy piekarnik do 180°C, blachę wykładamy papierem do pieczenia.

2. Płatki owsiane rozdrabniamy na grubą mąkę. Banana blendujemy z miodem na gładką pastę. Orzechy i czekoladę siekamy na drobne kawałki. Wszystkie składniki oprócz mleka mieszamy. Jeżeli masa dobrze się skleiła pomijamy mleko, jeżeli konsystencją przypomina mokry piach dodajemy po łyżce mleka aż będzie się kleiła.

3. Masę wkładamy na jakieś 10-15 minut do lodówki, a następnie mokrymi rękami formujemy ciasteczka i układamy na blaszce. Pieczemy ok.15-20 minut i zostawiamy do ostygnięcia.

WP_20140921_006 2

Ciasteczka są miękkie i przypominają batoniki muesli (można też je upiec w takiej formie). Są super przekąską w ciągu dnia lub kiedy mamy ochotę na coś słodkiego. A jeśli połączymy je z jogurtem naturalnym, maślanką czy mlekiem mamy pyszne pożywne śniadanie, które da nam mnóstwo energii : )

 

 

Opublikowano .Wszystkie przepisy., Na śniadanie, Na słodko, Przekąski | Otagowano , , , , , | 5 komentarzy

Owsiane crumble z jabłkiem i figą

Kuchnia angielska nie kojarzy się dobrze. Od razu przed oczami staje fasola, tłuste kiełbaski, smażona na głębokim tłuszczu ryba z frytkami i chipsy o smaku octu. Owszem, octowe chipsy są obrzydliwe, ale klasyczne angielskie śniadanie jest idealne jeśli wszechświat pokarał nas za wczorajsze pijaństwo. Jednak ta niedoceniana kuchnia oferuje nam nie tylko lekarstwo na kaca, ale również ogromną ilość prostych, pysznych dań. I to nie tylko ciężkich, czego dowodem jest moja modyfikacja klasycznego angielskiego deseru, czyli zapiekanych owoców pod kruszonką. A że ostatnio w kulinarnej blogosferze królują świeże figi to i u mnie nie może ich zabraknąć, dlatego z tego miejsca prezentuję jabłkowo-figowe crumble z owsianą kruszonką : )

WP_20140917_002 1

Składniki (na dwie porcje):

  • 1 jabłko
  • 1 figa (świeża!)
  • łyżeczka konfitury malinowej
  • 3 łyżki płatków owsianych
  • łyżka jogurtu naturalnego
  • pół łyżki miodu
  • do podania, opcjonalnie – kilka listków melisy, ćwiartki figi

WP_20140917_004 2(Takie gorące, że zdjęcie trzeba było robić w rękawicy :))

Piekarnik nagrzewamy do 180°C. Jabłko i figę kroimy w kostkę i równo rozdzielamy do dwóch kokilek. Wierzch smarujemy odrobiną konfitury malinowej (można pominąć). Płatki owsiane mieszamy z miodem i jogurtem i taką masą równo zakrywamy owoce. Pieczemy ok. 25 minut.

Podajemy ozdobione melisą lub miętą i kawałkami owoców. A najlepiej jeszcze z lodami waniliowymi : )

WP_20140917_001 2

 

Opublikowano .Wszystkie przepisy., Dla studentów - szybko i tanio, Na śniadanie, Na słodko | Otagowano , , , , | 1 komentarz

Kokosowe curry z kurczaka

Bardzo aromatyczne danie, które popełniłam parę dni temu. Nie jestem pewna, co do autentyczności dania. Nie wiem, czy prawdziwy Hindus tak by zrobił, ale smakuje bardzo dobrze (nie, nie tylko mi : P). Zazwyczaj nie jestem wielkim amatorem kuchni indyjskiej, ale naszła mnie ochota na dobre, pachnące curry. Gęste, lekko pikantne, lekko kokosowe i pożywne. Pyszne : )

WP_20140910_002 3

Składniki:

  • pół puszki mleka kokosowego
  • 2 pomidory
  • ok. 300 g piersi z kurczaka
  • 3-4 ząbki czosnku
  • kawałek imbiru
  • sok z połowy cytryny
  • przyprawy: curry, cynamon, mielona kolendra, chilli, sól
  • świeża kolendra lub pietruszka
  • do podania: ryż / chlebki naan

1. Kurczaka kroimy w kostkę dowolnej wielkości. Imbir i czosnek ścieramy na tarce na drobnych oczkach tak, aby uzyskać ok. łyżkę pasty czosnkowo-imbirowej.

2. Pomidora parzymy, obieramy ze skórki i kroimy w drobną kostkę. Na łyżce oleju podsmażamy pastę czosnkowo-imbirową i przyprawy – 2 łyżeczki curry, szczyptę cynamonu, łyżeczkę mielonej kolendry, chilli (wg uznania). Po chwili wrzucamy pokrojone pomidory i smażymy, aż powstanie gęsty sos, do którego dodajemy 1/4 puszki mleka kokosowego. Mieszamy i wrzucamy kawałki kurczaka. Gotujemy na małym ogniu aż kurczak się ugotuje, dodajemy resztę mleczka kokosowego (chyba, że odpowiada nam gęstość sosu), sok z cytryny (próbować!), sól (próbować!) i posiekaną kolendrę (lub pietruszkę).

Podajemy posypane kolendrą (pietruszką) z ryżem ugotowanym na sypko lub indyjskim chlebkiem naan.

WP_20140910_004 3

Opublikowano .Wszystkie przepisy., Na obiad | Otagowano , , | Skomentuj

Szpinakowo-pomidorowe mini muffinki z kaszy jaglanej

Godzinę temu zaczęłam robić. Zdążyliśmy już zjeść i zapłakać, że tak mało wyszło. Dlatego korzystając z chwili wolnego czasu wstawiam przepis. Żeby inny też się mogli nimi pocieszyć. Może nawet jeszcze dzisiaj. A co.

WP_20140913_005 3

 

Składniki (mi wyszło 7 muffinek):

  • ok. pół szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
  • garść świeżego szpinaku
  • pół pomidora
  • 1 duża marchewka
  • 3 białka
  • kilka listków świeżej bazylii
  • sól

WP_20140913_003 3

 

Szpinak kroimy (nie musi być super drobno). Z pomidora usuwamy „skrzek” (czyli mokry środek z pestkami : D) i kroimy w drobna kostkę. Marchewkę ścieramy na tarce (raczej grube oczka). Bazylię siekamy. Wszystko mieszamy z kasza i białkami, solimy a powstałą masę rozdzielamy do foremek na babeczki (lekko nasmarowanych oliwą lub spryskanych sprayem do pieczenia). U mnie takich muffinek wyszło 7, ale rozdzielać można dowolnie, na większe lub mniejsze babeczki. Pieczemy ok.2-30 minut w 180°C.

WP_20140913_002 3

Co do składu to jest raczej dowolny. Polecam też dodać: cebulę, wędlinę, tarty ser, oliwki, kawałki ugotowanego kurczaka, wszelkie dowolne zioła. Oczywiście wszystko drobno pokrojone : )

 

Opublikowano .Wszystkie przepisy., Na kolację, Na śniadanie, Przekąski | Otagowano , , , | 1 komentarz

Sałatka z tymiankowym kurczakiem, żurawiną i camembertem – w sam raz na zakończenie lata

Dawno nic nie pisałam. Przyznaje bez bicia. Dlaczego? Powiem szczerze – po prostu mi się nie chciało. Trochę wyjeżdżałam, trochę pracowałam…ale tak naprawdę to żadna wymówka, bo 1).dużo gotowałam nowych rzeczy i 2). spokojnie miałam czas je sfotografować i opisać. Ale po prostu mi się nie chciało : ( Wracam jednak z nowymi pomysłami, nowymi zdjęciami i obiecuję, że postaram się wpisywać coś regularnie. Przynajmniej w miarę regularnie… : )

Dzisiejszy przepis to sałatka. Niby nic trudnego, ale zastanówcie się jak często jecie naprawdę dobrą sałatkę? Pełną smaku, wartości odżywczych a do tego jeszcze taką, po której jesteście najedzeni? Jedząc w różnych restauracjach na całym świecie zauważyłam jedno: ciężko o dobrą sałatkę. Zazwyczaj jest to danie robione „na odwal”, „na szybko” i kompletnie bez polotu. Dlatego dzisiaj moja propozycja, która, jestem pewna, że was nie zawiedzie. Jest sycąca, pełna różnych smaków, tekstur i aromatów. A co najważniejsze jest zdrowa i bardzo sycąca.

WP_20140904_004 3

Składniki (na dwie porcje; proporcje bardzo dowolne):

  • mix sałat (może być też świeży szpinak)
  • pierś z kurczaka
  • kawałek camemberta
  • garść pestek dyni
  • garść suszonej żurawiny
  • pół ogórka
  • pół czerwonej cebuli
  • pół jabłka (gatunek obojętny)
  • tymianek
  • na dressing: łyżeczka miodu+łyżeczka musztardy francuskiej+mały rozgnieciony ząbek czosnku+sól+pieprz+2 łyżeczki octu winnego+2 łyżeczki wody+posiekany tymianek
  • gęsty sos balsamiczny (mocno zredukowany ocet balsamiczny, ale można kupić gotowy)

WP_20140904_002 (2) 1

1. Kurczaka kroimy na kawałki dowolnej wielkości, solimy, pieprzymy i nacieramy posiekanym tymiankiem. Smażymy na patelni, ale polecam też wersję „na parze”.

2. W słoiczku mieszamy składniki na dressing. Nie martwcie się, że nie ma w nim oliwy – ocet i woda wystarczą. Próbujemy i ewentualnie doprawiamy według własnego uznania.

3. Sałaty rwiemy, ogórka i camemberta kroimy na kawałeczki dowolnej wielkości. Cebulę kroimy w piórka, a jabłka en julienne (cienkie słupki, o sposobach krojenia warzyw przewiduje kiedyś osobny post). Sałatę mieszamy z dressingiem, układamy na talerzach a na niej pozostałe dodatki (ogórek, cebula, jabłko, camembert, kurczak, suszona żurawina) w ilości dowolnej.

4. Na suchej patelni prażymy pestki dyni. Czyli podpiekamy, cały czas pilnując i podrzucając aż pestki będą strzelać i nabiorą lekkiego brązowego koloru (trwa to bardzo krótko, więc trzeba pilnować – inaczej będą gorzkie i zepsują całą sałatkę). Pestkami posypujemy naszą sałatkę, a całość skrapiamy sosem balsamicznym – nie jest to wprawdzie obowiązkowe, ale warto, ponieważ smak idealnie komponuje się z żurawiną i camembertem.

WP_20140904_006 3

Jak widać, my taką sałatką rozkoszowaliśmy się na balkonie korzystając z ostatnich (choć mam nadzieję, że nie) ciepłych dni. A jest to idealne danie na ten czas w roku – już nie letnie, ale jeszcze nie jesienne…

 

 

 

Opublikowano .Wszystkie przepisy., Dla studentów - szybko i tanio, Na kolację, Na obiad | Otagowano , , , , , | Skomentuj

Trochę frittata, trochę tortilla de patatas…

Nasza wczorajsza kolacja była hybrydą dwóch pysznych jajecznych dań: włoskiej frittaty i hiszpańskiej tortilli z ziemniakami. Czemu hybryda? Tortilla powinna być wysoka (a ja wolę jednak cieńszą), powoli smażona w dość głębokiej patelni (piekłam…), a z kolei nie jestem pewna czy Włoch do frittaty dodałby ziemniaki…(?) Dlatego po prostu i po ludzku stwierdzam, że był to omlet :) Trochę włoski, trochę hiszpański, bardzo pyszny.

WP_20140729_003 (2)

Składniki (na dwie osoby):

  • 5 jajek
  • 3-4 niewielkie, ugotowane wcześniej ziemniaki
  • cebula
  • kawałek wędzonej piersi z indyka
  • garść liści szpinaku
  • kilka plastrów pomidora
  • sól, oliwa z oliwek (do smażenia)

WP_20140729_005 (2)

 

1. Piekarnik nagrzewamy do 180°C. Cebulę siekamy i podsmażamy na oliwie z oliwek, dodajemy pokrojone w plasterki, wcześniej ugotowane ziemniaki. Lekko solimy. Smażymy aż będą złote. Dorzucamy pokrojoną wędzoną pierś z indyka (może być też boczek, kiełbasa, kawałki wędlin lub bez mięsa)

2. W misce ubijamy 5 jajek, lekko solimy (ewentualnie pieprzymy). Blaszkę (u mnie forma do tarty) wysmarowujemy oliwą lub psikamy sprayem do pieczenia (u mnie spray). Na dno wykładamy ziemniaki z cebulą i mięsem. Zalewamy jajkami. Na wierzch rzucamy liście szpinaku i układamy plasterki pomidorów. Pieczemy aż jajka się zetną (czas zależy od grubości masy).

Zajadamy! :) Na ciepło, na zimno, z ketchupem, z ostrym sosem (polecam), z chlebem (czemu nie?), rękami albo nożem i widelcem. A potem żałujemy, że nie zrobiliśmy drugie tyle :)

WP_20140729_002 (2)

 

Opublikowano .Wszystkie przepisy., Dla studentów - szybko i tanio, Na kolację, Na śniadanie, Przekąski | Otagowano , , , | 2 komentarzy

Pieczone placuszki cukiniowo-marchewkowe z piersią kurczaka

Będąc tydzień temu na rejsie po Mazurach próbowałam pysznych placków z cukinii. Były to duże, smażone placki podane z wędzonym łososiem i lekko chrzanowym kremem. Moim zdaniem jednak dwie rzeczy tam nie pasowały: łosoś i smażenie. Dlatego postanowiłam to danie zmodyfikować pod mój gust i w ten sposób powstał ten oto przepis. Placki są bardzo lekkie, aromatyczne, lekko chrupiące z wierzchu i miękkie w środku. Jednak i one mają jedną wadę: nieważne ile byśmy nie zrobili, zawsze będzie ich za mało :)

WP_20140722_001 (2)

Składniki (na ok. 9 placuszków):

  • 2 duże cukinie
  • 2 średnie marchewki
  • czerwona cebula (może być biała)
  • 3 jajka
  • pierś z kurczaka (można pominąć jeśli chcemy wersję wegetariańską)
  • natka pietruszki
  • sól, pieprz, czosnek suszony

WP_20140722_002 (2)

1. Cukinie ścieramy na tarce o dużych oczkach, solimy i zostawiamy na kilka minut tak, żeby puściła wodę. W tym czasie na tej samej tarce ścieramy marchewki, drobno kroimy cebulę i pierś z kurczaka.

2. Mocno odciskamy cukinię z wody, mieszamy z marchewką, cebulą i piersią. Dorzucamy drobno posiekaną natkę, solimy, pieprzymy i dodajemy suszonego czosnku. Wbijamy jajka i wszystko razem mieszamy.

3. Na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia układamy placki. Mi wyszło ich 9, można zrobić więcej mniejszych albo kilka bardzo dużych. Pieczemy w 180°C przez około godzinę, po 30 minutach odwracając placki na drugą stronę. Uwagi dotyczące czasu pieczenia: jeżeli zdecydowaliście się na małe i cienkie placki będą się one piekły krócej. Najlepiej po prostu patrzeć kiedy będą ładnie zrumienione. Przewracanie placków nie jest obowiązkowe – ja moje chciałam zrumienić z obu stron.

Placki można podać z sosem (np.czosnkowym lub ziołowym), z twarożkiem lub z sałatą (u mnie młody szpinak z sosem vinegret). Dobre zarówno na ciepło jak i na zimno :)

WP_20140722_005 (2)

WP_20140722_004 (2)

 

 

Opublikowano .Wszystkie przepisy., Na kolację, Na obiad, Przekąski | Otagowano , , , , | Skomentuj

Żytnio-owsiane jogurtowe ciasto z morelami

Zachciało mi się ciasta. Na dodatek ciasta z morelami, które ostatnio odkryłam na nowo. Ale jak tu jeść ciasta i jednocześnie dobrze wyglądać w bikini na zbliżającym się rejsie? Pierwsze przemyślenia dały mi krótką i dość oczywistą odpowiedź: nie da się. Na szczęście jednak postanowiłam zagłębić się w otchłań Internetu i opracować nowy przepis. I udało się. Dlatego mam zaszczyt zaprezentować efekt moich zmagań cukierniczych: żytnio-owsiane, jogurtowe, beztłuszczowe ciasto z morelami i śliwkami!

WP_20140721_006 (2)

Składniki (na standardowej wielkości tortownicę):

  • szklanka mąki żytniej razowej (typ 2000)
  • szklanka płatków owsianych górskich
  • 3 jajka
  • 3 łyżki słodziku w płynie
  • 2-3 krople aromatu waniliowego
  • 500 g jogurtu naturalnego (u mnie 0,1% tłuszczu)
  • 1 banan
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • morele
  • śliwki

1. Piekarnik nagrzewamy do 180° C. Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia. Boki spryskujemy beztłuszczowym sprayem do pieczenia lub wysmarowujemy cieniutką warstwą masła.

2. Banana rozgniatamy widelcem na gładkie puree. W misce mieszamy wszystkie składniki (mąkę, płatki, jajka, jogurt, bananowe puree, słodzik, proszek do pieczenia) i wylewamy powstałą masę do tortownicy, którą następnie podnosimy i „zrzucamy” z niewielkiej wysokości (tak, aby masa równo się ułożyła). Owoce kroimy w dowolny kształt (u mnie łódeczki) i układamy na masie lekko dociskając (jeżeli chcemy, aby owoce były też w środku a nie tylko na wierzchu część możemy wcisnąć głęboko w ciasto). Pieczemy około 1-1,5 godziny (do „suchego patyczka”).

WP_20140721_004 (1)

Jakim cudem do ciasta nie użyłam żadnego masła ani oleju? Bardzo proste – użyłam banana, który świetnie zastępuje tłuszcz w pieczeniu. Przez to ciasto jest delikatnie bananowe, ale nie tylko nie pogarsza to smaku, a wręcz polepsza. Jest ciężkie, wilgotne, długo się „trzyma” a owoce można zastąpić innymi: malinami, truskawkami, jagodami… Polecam szczególnie z kulką lodów waniliowych lub szklanką mleka. Nie tylko na deser, ale także na słodkie, zdrowe śniadanie :)

 

 

Opublikowano .Wszystkie przepisy., Na śniadanie, Na słodko | Otagowano , , , , | 3 komentarzy